
Szkoła Górska
CLIMBE
O nas
lat doświadczenia szkoleniowego
zrealizowanych kursów, szkoleń
zadowolenia z jakości szkolenia
do szczęścia z kursowych zdjęć
Z górami związany jestem od bardzo dawna. Przez lata uprawiałem turystykę kwalifikowaną, w tym turystykę górską, podziwiałem rozległe widoki tatrzańskich grani i wierzchołki niedostępnych turystycznie szczytów w Tatrach Wysokich, w Polsce i na Słowacji. Ostatnich dwadzieścia lat to moje liczne wspinaczki skalne, wspinaczki zimowe i letnie w Tatrach i w górach wysokich. Byłem współorganizatorem i brałem udział w odległych podróżach w ramach wypraw wysokogórskich (eksploracyjnych) z ramienia Klubu Wysokogórskiego Kraków (PZA). Wspinałem się w górach Tien Szan w Kirgistanie, w górach Karakorum w Pakistanie, w Górach Przeklętych (Prokletije) w Albanii, W Górach Swaneckich i w Kaukazie Centralnym w Gruzji, a także podczas krótkich wyjazdów alpejskich (m.in. na Uszbę w Gruzji, Mont Blanc, Dufourspitze, Ortler, Grossglockner i kilka innych alpejskich szczytów).
Eksplorowałem i odkrywałem, nie tylko wspaniałe miejsca, rozległe panoramy górskie, przepaściste ściany z via ferratami, czy wysokie ściany wspinaczkowe, ale również to wewnętrzne poczucie, że dążenie do odległych celów to proces długi, niekończący się, wymagający wielu poświęceń, nieustającej pracy nad sobą, nad instruktorskim rzemiosłem.
Dziś mam za sobą przeszło 20 lat doświadczenia szkoleniowego i instruktorskiego, m.in. na kursach turystyki zimowej, turystyki alpejskiej, na kursach poruszania się po via ferratach, a także szkoląc na szkoleniach wspinaczkowych i sekcjach wspinaczkowych. Uczę was, i sam wciąż się rozwijam. Biorę udział w szkoleniach, konferencjach, warsztatach tematycznych, ponieważ wielka przygoda górska to niekończący się proces poznawania. Ten, kto twierdzi, że potrafi już wszystko jest w błędzie, ponieważ im więcej poznajemy, tym więcej dostrzegamy, jak rozległy jest świat ludzkich doświadczeń i jak wiele możemy się jeszcze nauczyć.
W mojej pracy instruktorskiej kładę nacisk na naukę poprzez praktykę i w oparciu o moje rzeczywiste doświadczenia wspinaczkowe w górach wysokich. Moja wiedza nie jest wiedzą ściśle książkową, ale wypracowaną przez wiele lat działalności w górach, od tych najniższych po wysokie. W szkolenia Szkoły Górskiej Climbe zawsze angażuję się w pełni, dzięki czemu wśród byłych uczestników kursów mam już liczne grono przyjaciół. Osoby, które miałem przyjemność kiedyś szkolić, wielokrotnie wracają do mnie na kolejne kursy.
Szkoła Górska Climbe to ponad 20 lat mojego doświadczenia górskiego. Szkolę z: turystyki zimowej, zwanej również kursem zimowej turystyki wysokogórskiej; turystyki via ferratowej; turystyki letniej alpejskiej; wspinaczki skałkowej; ratownictwa lawinowego, należącego do lawinowego ABC; podstaw lawinoznawstwa. Prowadzę również indywidualne szkolenia, projektowane według wymagań i potrzeb klienta.
Uprawnienia - Organizacje - Kluby
Instruktor o specjalnościach: turystyka, górska, turystyka wysokogórska, turystyka via ferratowa, wspinaczka skalna. Instruktor Rekreacji Ruchowej o specjalności wspinaczka skałkowa (uprawnienia państwowe z Polskiej Akademii Sportu, licencja MENIS z 2011 r.). Posiadam również licencję szkoleniową na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, wydaną przez dyrektora TPN.
Posiadam również uprawnienia Instruktora Turystyki Kwalifikowanej w zakresie: turystyka górska piesza (zaświadczenie nr 058/ITK/2024 Towarzystwa Turystów Przyrodników i Krajoznawców w Warszawie), a także posiadam państwowe uprawnienia Ratownik Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy (KPP), wg modelu uprawnień przynależnych m.in. do Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego (Straż Pożarna), GOPR, TOPR itp. (zaświadczenie nr 24149/2023 - Centrum Ratownictwa).
Należę do Stowarzyszenia Sekcja Katowicka Niemieckiego Związku Alpejskiego (Deutscher Alpenverein) oraz Klubu Wysokogórskiego Kraków (Polski Związek Alpinizmu), a także posiadam uprawnienia IRATA Level 1 - IRATA International – International Industrial Rope Access Trade Association (w tłumaczeniu Międzynarodowe Branżowe Stowarzyszenie Przemysłowych Techników Dostępu Linowego).
Od niedawna jestem również członkiem Stowarzyszenia Climbing Accelerator, która przy współpracy z licznymi wolontariuszami, a także z instruktorami szkół wspinaczkowych (np. Dolnośląska Szkoła Wspinania) tworzy wspinaczkowy hub w górach Albanii. Docelowo, powstają tam sektory wspinaczkowe dla początkujących i zaawansowanych wspinaczy. W przyszłości chcemy tam również stworzyć drogi wspinaczkowe typu via ferrata.





Kursy doszkalające - seminaria
Moje góry, moje wspinanie

Kokshal Too Expedition 2010
Kirgistan to kraina pełna kontrastów. Bezkresne, dzikie przestrzenie, nieokiełznana przyroda wciąż nieskażona cywilizacją, życzliwi ludzie, żyjący w zgodzie z naturą, oraz spektakularne pasma górskie, konkurujące ze sobą o pierwszeństwo w niebie – wszystko to sprawia, że każdy, kto choć raz odwiedził ten kraj, pragnie tu jeszcze kiedyś powrócić. Będąc w takim miejscu, bardzo szybko wyłania się prawdziwy sens słów: tyle na ofiarowano, ile możemy zapamiętać.
Zapraszam do przeczytania relacji z wyprawy wysokogórskiej w góry Tienszan (Tien Shan), w zachodnie pasmo Kakshaal Too (Kokszał Tau) w Kirgistanie. Celem wyprawy były dziewicze, a więc wciąż niezdobyte szczyty.

Batura Muztagh Pakistan 2011
Fabryka snów na styku nieba i ziemi – góry Karakorum. Ci, którzy tam byli, zarzekają się, że w tym miejscu człowiek śni długo, intensywnie i niezwykle realnie. To prawdziwy sen na jawie, który zapada głęboko w pamięć, utrwala się, wypiętrza ponad wszystkie dotychczasowe doświadczenia. Jest wyrazisty aż do przesady – błękit nieba odcinający się od ostrych turnic doliny Sath Marau. Każda kolejna doba spędzona w takim miejscu sprawia, że w końcu zaczynasz dostrzegać coś więcej poza sobą. O wiele więcej. Bóg miał fantazję!
Zapraszam do przeczytania opowieści z wyprawy eksploracyjnej w góry Karakorum w Pakistanie. Artykuł pierwotnie opublikowany został w druku, w Magazynie Górskim nr 79. marzec 2012. Więcej informacji na blogu Szkoły Górskiej Climbe.

Pik Kosmos 2014
Podobno droga jest celem. Przemierzając kirgiski kosmos w zachodnim paśmie Kokszał Tau (Kakshaal Too), przekonaliśmy się, że to co wydaje się bliskie, wcale takie w rzeczywistości być nie musi, a samo osiągnięcie celu to zaskakująco krótka chwila. I gdybyśmy tylko koncentrowali się na tej jednej krótkiej chwili, to co byłoby z tą przestrzenią, która oddziela jeden cel od drugiego? Byłaby pusta? Pozbawiona sensu? Zapraszam do przeczytania relacji z wyprawy wysokogórskiej w zachodnie pasmo Kakshaal Too w Kirgistanie. Celem wyprawy była wspinaczka na niezdobyty szczyt Pik Kosmos o wysokości 5942 metrów.

Uszba Północna 2023
Uszba nie Drużba. Uszba (Ushba) przez setki lat postrzegana była jako góra niemożliwa do zdobycia, najtrudniejsza i najstraszniejsza na Kaukazie, skrajnie wroga i śmiertelnie niebezpieczna. Jeżeli już ktoś był gotowy zmierzyć się z nią, a wielu próbowało, to na pewno był szaleńcem, albo niespełna rozumu marzycielem.
Zapraszam do przeczytania relacji z wyprawy wysokogórskiej w góry Kaukazu, na mityczną, owianą złą sławą Wiedźmę Kakuazu, albo inaczej, Matterhorn Kaukazu. Celem wyprawy było oczywiście wspięcie się na wymarzoną Uszbę, na jej północny wierzchołek.

TeskeyAlaToo - Kirgistan 2024
Fabryka snów - Teskey Ala Too W Kirgistanie. Cel to zamierzenie, cel to również jakiś rezultat, do którego się dąży, a także stan, ku któremu się zmierza. Cel sam w sobie jest pożądanym wynikiem, który planujemy osiągnąć i który wyznacza nam drogę. Dlatego każda wyprawa wysokogórska musi posiadać jakieś mniej bądź bardziej formalnie ustalone cele. Rzadko kiedy jest tak, że mamy do zrealizowania tylko jeden cel i jeszcze rzadziej jest tak, że zdefiniowane cele są celami głównymi dla wszystkich członków wyprawy. Im więcej wspinaczy tym więcej celów pobocznych, a im więcej celów pobocznych, tym trudniej osiągnąć cele główne. Dlatego nie lubię dużych wypraw wysokogórskich, nawet wtedy, gdy na horyzoncie zdarzeń zaczyna jawić się zjawisko „dwójki samobójki”. Opowieść w przygotowaniu!

Pik Dankova 2026
Pik Dankova 2026. Czwarty zespół na szczycie? Marzenia powinno się spełniać, ale w wypadek to rzecz dziwna, nie ma go dopóki się nie wydarzy. Nie mniej, w góry wysokie jedziemy zawsze z myślą, że wrócimy z nich cali i zdrowi. Nie zawsze jednak udaje się nam zrealizować wszystkie cele. Opowieść z mojej wyprawy w góry wysokie Kirgistanu na mityczny i owiany złą sławą szczyt Pik Dankova (5982 m.) jest wciąż w głowie, bowiem to całkowicie świeży temat, ale jeżeli powiem, że była to najcięższa dla mnie wyprawa, ani o jotę nie pomylę się, co więcej, była to pierwsza wyprawa, podczas której uległem bardzo niebezpiecznemu wypadkowi. O tym jednak kiedyś przeczytacie w opowieści, która jest wciąż w przygotowaniu.
Poznaj mnie






