Menu

Chimney-sweep for luck - kominiarz na szczęście już w sklepie

No i udało się. Po ciężkich bojach odszyliśmy kolejny fason koszulek. I tym razem do produkcji wykorzystaliśmy bardzo przyjemną dla oka i dla ciała dzianinę (180 gr/m2) od naszego polskiego producenta Teofilów. Jakoś dzianiny najwyższa, bo sprawdzona wielokrotnie - przez nas, przez naszą szwalnię, przez drukarnię i oczywiście przez Was.

Cieszymy się, że udało nam się zamknąć kolejny model męskiej koszulki. Tym razem zastosowaliśmy troszkę większą rozmiarówkę, żeby wprowadzić odrobinę luzu. Uwaga, w męskim fasonie przeważającą rolę odgrywają duże rozmiary. koszulek z rozmiarem S mamy naprawdę mało, raptem kilka sztuk, M jest kilkanaście, L powyżej dwudziestu i tyleż samo XL. Czy zrobiliśmy dobrze? Czas pokaże. Natomiast w damskich koszulkach poszczególne ilości w rozmiarach są mniej więcej podobne.

Koszulka na karku wyposażona została w pomarańczową tasiemkę aksamitkę, która oprócz walorów estetycznych, pełni również inną, dodatkową funkcję. Po pierwsze, wzmacnia i zabezpiecza koszulkę przed nadmiernym rozciągnięciem ściągacza, a po drugie, izoluje ciało od szwu, nie podrażnia skóry od metki :)

W obu modelach zastosowaliśmy podwijane rękawy (mankiety), które zdecydowanie odróżniają tą koszulkę od pozostałych na rynku. Delikatny detal a cieszy oko :) Koszulki są długie, tzw. "nerkokryjące", co naszym zdaniem jest o tyle fajne, że ryzyko odsłoniętych pleców nam już nie grozi, a i sama koszulka fajnie układa się na spodniach. Koszulka wygląda elegancko, a zarazem zachowuje sportowy charakter. A może na odwrót? Dowolność interpretacji wskazana.

No i wreszcie grafika. Jeżeli śledziliście na naszym FB fan page ewolucję tego nadruku, to zapewne dostrzegacie znaczącą rożnicę między wersją pierwszą i tą ostateczną :) Zapewniamy Was, to była prawdziwa katorżnicza robota, w której koncepcje zmieniały się wielokrotnie, i niejednokrotnie wywoływały one u nas skrajne emocje. Od radości, przez gniew, po chęć rzucenia tego wszystkiego w cholerę, spakowanie się i wylot na emigrację :)

Do każdej koszulki staramy się pisać pewną historię, opowieść. Tak było i tym razem. Użyliśmy kominiarza bo wiadomo, że przy wspinaniu szczęście się przydaje, jednakże, pamiętajmy, na szczęściu nie powinniśmy się opierać, ale na dobrym asekurancie. Rzecz jasna, sprawdzony asekurant sprawy nie załatwia, no ale jest to temat na całkowicie inną dysputę. Jedno jest pewne, nasi kominiarze mają sporo szczęścia, i to szczęście, bez wątpienia przejdzie na Was, jak już nabędzie naszą nową śliczną koszulkę. Jak coś, znajdziecie ją w naszym sklepie z koszulkami.

Opowieść do koszulki

Jak mówi stara tradycja, pojawienie się kominiarza w "ścianie" jest wróżbą pomyślności. Na jego widok należy złapać się za guzik - nigdy za karabinek - i wypowiedzieć w myślach życzenie. Jeśli natkniemy się na brodatego wspinacza, marzenie spełni się, jeśli na zakonnicę, już nie. Ten stary przesąd pochodzi podobno z czasów, gdy do odległych osad ciągnęli przeróżni rzemieślnicy. Każdy gospodarz, do którego kominiarz zawitał jako pierwszy - wciąż czysty i bez sadzy na ubraniu - uchodził za wyjątkowego szczęściarza.

Na szczęście my nie wierzymy w przesądy. Zakonnice siedzą w zakonach, a sprawdzony asekurant to prawdziwy skarb. Dbajcie o niego, a on zadba o was. Koszulki z nadrukiem "chimney-sweep for luck" to projekt dla ludzi, którzy wspinanie traktują jako jeden z nieodłącznych elementów osobistego szczęścia.

Prawda, że fajna opowieść? :-) Tak już abstrahując od wspinania, nasza opowieść o kominiarzu zawiera w sobie wiele prawdy. Mianowicie w dawnych czasach kominiarze faktycznie wędrowali po osadach. Każda gospodyni chciała, żeby to jej dom był odwiedzony przez kominiarza jako pierwszy. Wiadomo, jego ubranie było wciąż czyste i po wizycie takiego specjalisty nie musiała za wiele sprzątać. Gospodynie widząc nadchodzącego kominiarza łapały go za guzik, który wydawał się najczyściejszy i niemalże siłą zaciągały do swojego gospodarstwa. Ta do której zawitał jako pierwszy (jeszcze względnie czysty), uchodziła za prawdziwą szczęściarę. Przez następne lata (a było ich bardzo dużo) ten praktyczny zwyczaj powolutku przechodził w sferę symboliczną, stawał się synonimem szczęścia, który dzisiaj znamy pod postącią "guzika na szczęście". Ot i cała opowieść :)

Zapraszamy do zakupów i dziękujemy za wspieranie lokalnej przedsiębiorczości :)

Climbe

Climbe to designerska marka odzieżowa. Szyjemy koszulki górskie, koszulki wspinaczkowe (z autorskim nadrukiem Climbe) dla ludzi aktywnych i ceniących niepowtarzalny design. Tworzymy również grafiki ścienne, plakaty na zamówienie, kubki porcelanowe (design mug) i inne przedmioty nawiązujące do turystyki górskiej, wspinania, podróży i eksploracji.

Zobacz nasz sklep z koszulkami

Climbe

Climbe Projektowanie Graficzne Piotr Picheta
ul. Bolesława Chrobrego 20/7
32-020 Wieliczka
NIP 678-268-64-62
REGON 364133207

http://www.sklep-climbe.pl

http://www.kkowalska.com

Społeczność

  • facebook
  • google plus
  • pinterest
  • instagram
  • rss